Idz pan w .uj z tym bmw. 1,549 likes · 17 talking about this. beka z gownopodobnej marki jaką jest bmw
Idz pan w .uj z tym bmw. 1,890 likes · 17 talking about this. beka z gownopodobnej marki jaką jest bmw
Zełenski ze łzami w oczach mówił o tym co spotkało Ukraińców. See more of A Idz Pan W Cholere on Facebook
The perfect IdźPan W Chuj Idz Pan W Chuj Pfff Animated GIF for your conversation. Discover and Share the best GIFs on Tenor.
601K views, 721 likes, 36 loves, 695 comments, 110 shares, Facebook Watch Videos from Świat Gwiazd: Nagły zwrot, do akcji wkroczyli rodzice Kasi Cichopek i Hakiela.
211K views, 156 likes, 6 loves, 287 comments, 113 shares, Facebook Watch Videos from Świat Gwiazd: Pilne! Nieoficjalnie wieści o Kozidrak. W sądzie doszło do niebywałych scen!
. Policja lęborska nie może prowadzić sprawy prezydenta Biedronia, bo nie ma akt. Prokuratura trzyma je w kancelarii tajnej i nie może zdradzić, z jakiego powodu. „W imieniu własnym zawiadamiam o możliwości popełnienia przestępstwa posiadania środków odurzających w postaci marihuany przez Prezydenta Słupska Pana Roberta Biedronia” - napisał przed miesiącem słupszczanin do Prokuratury Rejonowej w Słupsku, powołując się na konkretny przepis Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Słupszczanin uzasadnił swoje doniesienie faktem, że prezydent Robert Biedroń swoimi oświadczeniami w mediach o spożywaniu marihuany mógł złamać artykuł tejże ustawy. - Na ten temat wpłynęły do nas nawet dwa zawiadomienia, bo drugie skierowała lokalna stacja telewizyjna - informował wtedy Krzysztof Młynarczyk, słupski prokurator rejonowy, tłumacząc że zawiadomienia zostały mylnie skierowane, bo nowe przepisy prowadzenie dochodzeń przerzuciły na policję. - I tam przesłaliśmy te zawiadomienia. Wtedy jednak słupska policja jeszcze ich nie otrzymała. I nie ma ich do dziś. Co nie przeszkadzało jej w podjęciu decyzji, że tego dochodzenia prowadzić nie będzie. - Z uwagi na dobrą współpracę z samorządem i ciągłe kontakty z urzędem miejskim w zakresie bezpieczeństwa przekazaliśmy sprawę do Gdańska, a komendant wojewódzki skierował ją do innej jednostki - poinformował nas wczoraj Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej Do Lęborka poszło - odpowiada Maciej Stęplewski z zespołu prasowego KWP w Gdańsku. - Do chwili obecnej mamy tylko pismo, że będziemy prowadzić postępowanie i akta zostaną nam niezwłocznie przekazane, gdy policjanci uzyskają je ze słupskiej prokuratury - mówi Daniel Pańczyszyn, rzecznik prasowy lęborskiej policji. - Dlaczego nie ma akt, to nie do mnie pytanie. Policjantka czeka na sprawę, ale nie ma na czym pracować. Nawet nie wiemy, z jakiego artykułu sprawa będzie zakwalifikowana. Z pytaniami wracamy więc do prokuratury. Po kilku rozmowach akta się znalazły. - Sprawa jest we właściwości policji, ale musiała trafić do kancelarii tajnej prokuratury rejonowej i w związku z tym nic więcej nie mogę powiedzieć - oznajmia Marcin Włodarczyk, słupski prokurator okręgowy. - Przepisy tego wymagały ze względu na pewne okoliczności, żeby sprawa trafiła do kancelarii tajnej. To potrwa maksymalnie tydzień. Będą to osobiście monitorował. W tej sytuacji nie dowiedzieliśmy się, co takiego sprawiło, że zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa zamiast - według nowych przepisów - trafić na policję, która powinna wykonywać czynności, zostały poddane jakimś czynnościom w prokuraturze. Sprawę wywołała ta wypowiedź Roberta Biedronia: - Uwielbiam marihuanę, jej zapach. Nie jestem uzależniony. Nienawidzę na przykład alkoholu i innych używek. Słodycze lubię. Jestem uzależniony od słodyczy. Marihuana sprawia mi przyjemność. Mam wiele wspólnego w tej kwestii z Witkacym. To też jest towar promujący nasze miasto - mówił w wywiadzie prezydent, zaznaczając, że marihuanę należy zalegalizować ze względów medycznych. - To jakiś absurd, że w 21. wieku ktoś decyduje, co ja mam palić. Marihuana ma mniejsze skutki uboczne w przeciwieństwie do innych używek. Natomiast w obecnej sytuacji zyskują dilerzy, a państwo traci profity.
{"type":"film","id":750704,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Uciekaj-2017-750704/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Uciekaj! 2017-05-05 23:55:10 Nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Nic nowatorskiego, ciekawego czy też wybitnie strasznego jak na horror przystało tu nie było. Film jakich wiele. heisenberg_filmweb Ze zdania "Co, nie spodobał się czarny aktor w głównej roli, no nie?" wywnioskować że musi oceniać filmy według koloru skóry aktorów... Śmiech na sali hickiewicz Ty się zaś jarasz tym (jak już tutaj wspominali) gniotem bo jest czarny ? Ja mam wrażenie, że dzisiaj wystarczy zrobić film o "mniejszościach" i sukces murowany! Nikt z szanującego się lewackiego grona słowa nie piśnie, że film jest kijowy bo to by się mogło wiązać z brakiem poprawności politycznej...CONAJMNIEJ ! Nie wspominając już o ksenfobii rasizmide itp. itd. kosobi ocenił(a) ten film na: 8 Abc_xyz666 Widzisz, gdybyś miał trochę oleju w głowie, to byś spostrzegł, że ten film to satyra na poprawność polityczną ;) kosobi O LoL. Gdzie takie brednie wyczytałes? Oleju to Ty nie masz w głowie. Po pierwsze ten film jest zrobiony w konwencji pseudo horroru z lat 90 typu krzyk. A nie satyry politycznej hahahaha. No musiałeś gdzieś to przeczytac bo nie wierzę że sam na to wpadłeś. Albo może i wpadłeś bo nikt nie był tak głupi żeby wysnuć tak daleko idące wnioski. Teraz uważaj będzie konkluzja w trzech słowach (i wbij to sobie do głowy) Nieudolny murzyński thriller. I nie szukaj w tym drugiego dna. I 4/10 to zasłużona ocena. A na zakończenie to powiem Ci e zdjęcie z papierosem w gębie nie zrobi z Ciebie człowieka z blizną, a sory pewnie wolałabyś bym przyrównał Cię do Shaft-a. kosobi ocenił(a) ten film na: 8 Abc_xyz666 Poprawność polityczna w hollywoodzkim wydaniu to właśnie czarni traktowani jak pieski salonowe. "Czerń jest teraz w modzie" - jak rzekł jeden z gości na przyjęciu. Ilustruje to podejście do rasy jako do salonowej atrakcji elit: to właśnie kwintesencja dzisiejszego przemysłu filmowego. Przykładem niech będzie chociażby Boyega i jego azjatycka koleżanka w nowych SW. To trafiona w punkt satyra na poprawność polityczną. Abc_xyz666 LoL piszą młode dziewczątka Abc_xyz666 Popieram,w sedno trafiłeś! hickiewicz I to jest typowy przykład rasizmu.. "Nie podoba się ty biały rasisto bo murzyn w roli głównej". Tak. To typowy przykład rasizmu, albo ci się podoba kino z czarnym albo jesteś rasistą.... Gratuluje film się musiał spodobać, bo wiesz, że byłbyś rasistą, proste. hickiewicz nie spodobało mi się to że jego jedyną cechą jest jego kolor skóry kcmacik okej hickiewicz A ciągnij druta, jakie to ma znaczenie w tym filmie, jest średni. Do obejrzenia w sam raz. heisenberg_filmweb Totalne propagandowe gówno od czarnych. Jacy to biali są zli. Myslałam ,ze to cos lepszego. Ale nikt zlego slowa nie powie bo wtedy rasism, Glupiutki filmik klasy C. Równie dobrze mogliby podstawic gejów zamiast czarnych użytkownik usunięty Justyna_0288 Przykro mi, nie otwieram linków od obcych. Musisz inaczej przelac swoje myśli, nie za pomoca obrazków Justyna_0288 Nie wymagaj origami od małpy :) użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5 Noizebeat :) użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5 Justyna_0288 Nie ma tu za dużo do uznajesz ten film za "Totalne propagandowe gówno od czarnych" i film o tym "jacy to biali są źli", to nie zrozumiałaś z jego treści absolutnie nic. Wydaje mi się ,ze zrozumiałam treść, ale chyba treśc nie ma znaczenia, to tylko tlo Justyna_0288 Masz rację, wydaje Ci się. flyordie tresc jest prosciutenka jak konstrukcja cepa, nastepny palant ktory mi to wytyka, ale nie mam jaj napisać cos o więcej Justyna_0288 trudno prowadzić rzeczową dyskusję jeśli jedna ze stron jest na poziomie "nastepny palant ktory mi to wytyka". Sorry, to nie moja liga. a gadki typu "nie zrozumiales/as filmu" to juz troche słabe są moze konkretniej czego nie zrozmialam w tym arcy trudnym filmie? użytkownik usunięty Justyna_0288 Faktycznie. W końcu gdy ktoś twierdzi uparcie, że film opowiada o czymś zupełnie innym niż w rzeczywistości, to powinienem przyznać mu rację."Get Out" nie mówi o "złych białych" i "dobrych czarnych", tylko o specyficznej grupie osób i ich stosunku do ciemnoskórej mniejszości. Bez generalizowania. Ja nie napisałam ,ze ten film OPOWIADA tylko i wylącznie o tym. Czytaj ze zrozumieniem. Ten film ma fabułe ,ale ani absorbującą ani specjalnie ciekawa, tym bardziej im blizej bylo finalu, tym ten motyw czarni-biali byl strasznie irytujący i bardzo masz na mysli przez specyficzną grupe osób? To ze byli specyficzni?? Hi hiZabawne, jak to latwo wylumaczyles sobie. użytkownik usunięty Justyna_0288 A gdzie ja napisałem, że Ty napisałaś, że ten film OPOWIADA tylko i wyłącznie o tym? I o co Ci chodzi z tymi zarzutami odnośnie oryginalności fabuły, kiedy nie poruszamy jej tematu, tylko mówimy o treści filmu? Czytaj ze zrozumieniem."Co masz na mysli przez specyficzną grupe osób? To ze byli specyficzni??"To, że byli przedstawicielami klasy wyższej i liberałami? Z t woich wypowiedzi wynika ,ze "nie zrozumialam nic z tresci" a widze tylko "złych białych" i "dobrych czarnych",teraz dochodzi do tego, ze myle fabule z trescia.,kiedy jedno wynika z Gdy pytam sie zebys mi wyjasnil ta gleboką tresc ,to nie moge sie doczekac..byli przedstawicielami klasy wyższej i liberałami?"- patrz patrz zaczynasz kumac powoli, ciesze sie Justyna_0288 :) brawo może cymbał załapie Oczywiście że nie. Film bardzo przeciętny, który rodzi burze na tematy rasowe zła wiadomość, to ty nie zrozumiałeś. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4 Academy_Award_Winner Dobra wiadomość, opinia internetowych randomów obchodzi mnie mniej niż zeszłoroczny śnieg. Aż sobie zapisałem tekst o zeszłorocznym śniegu, dobre, naprawdę dobre i takie świeże. Nie zepsuję ci humoru zatem, stwierdzeniem, iż oceniając "get out" na 9/10 wystawiłeś sobie taką opinię (sam), że choćbym alfabetycznie wypisał tutaj wszystkie inwektywy w znanych mi językach - bardziej bym ci nie wiem co miałeś na myśli pisząc o randomach, natomiast ja nieco konkretniej powiem, że nadęcie w pretensjonalności - jeśli je widzę - czasami skłania mnie do jednozdaniowej reakcji. Rzadko, ale jednak. Ustawiasz tu ludzi do pionu (obnażając tym samym swoją "głębię"), więc lekkie zwrócenie uwagi, że inni to widzą i wcale nie masz racji, nie jest taki użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4 Ale fajny muszyn w avatarze. Get out to czyta beka. Film od goscia, który kręcił śmieszne skecze na yt- chociaż przyznam niektóre były zabawane- wywindowano do jakiegos wielkiego obraz to wielka klisza o prześladowniach i rasizmie. Poprzednio hajpowan 12 years to slave, potem monnligth teraz to. Za rok będzie nakręcany czwarty film o biednych murzynkach a pelikany to twoja argumentacja jest przekomiczna. Film nie jest o tym, że biali to rasisci, ale o tym, że pewni biali to rasisci, a czarnoskórzy to szlachetny ród, co sprowadza sie do tego ,ze biali to rasiści ,a idz pan w uj. Justyna_0288 Wiesz, że ten film to satyra? Satyra właśnie z takiej propagandy jaką ty sądzisz, że ten film jest. Czuj się uświadomiona, miłego dnia! Przemyslaw19 Tak, wiem a co to zmienia? Justyna_0288 Jakby to powiedzieć... wszystko. Twoja wypowiedź nie ma sensu:"Totalne propagandowe gówno od czarnych. Jacy to biali są zli. [...] "Co jeszcze mam dodać? Przemyslaw19 Nic nie zmienia, bo potwierdzileś moje slowa. To wciąż propagandówka Justyna_0288 Kobieto, weź zasięgnij encyklopedii albo wróć do czasów ławki szkolnej i przypomnij sobie co Ci pani polonistka opowiadała o [...] ośmiesza i piętnuje ukazywane w niej zjawiska, obyczaje, politykę, grupy lub stosunki społeczne. Przemyslaw19 Że niby "Get out" to satyra?Aha. No, komentarza, ale bardziej absurdalnego opisu nie widziałem. Justyna_0288 ależ z ciebie tępy babiszon, ja się zmitygować to brnie, niezła żenadka. Justyna_0288 Justyna - 100% racji! Justyna_0288 Tylko dodam, że to nie film klasy C tylko D, jak Dupa. Justyna_0288 Wydaje Ci sie Justyna_0288 Doskonały przykład tego że kobiety też mogą być rasistkami... heisenberg_filmweb Facet, który ocenia ''MIasto 44'' na 10, daje temu filmowi 4 ... Komentarz chyba zbędny, ale o gustach się nie dyskutuje ;) Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem heisenberg_filmweb powoli wychodzi na wierzch twoja natura,brak argumentów przeradza sie powoli w obrażanie każdego kto ma inne zasługuje na wysoką notę ,film zgarnął wszystko jesli chodzi o nagrody a wielu ludzi po seansie utozsamia sie z Maximusem i nic w tym ani dziwnego ani jakich ambitniejsze kino to i twoje cytaty skorzystają :) łysy grzywą o kant kuli ? kto tak jeszcze mówi? Krzysztof_Pieniazek "jesz czy roztrząsasz?" - chciałeś cytat z ambitniejszego kina to masz;-) widzę że jesteś forumowym psychologiem który poznaje naturę innych ludzi po ich wpisach. brawa dla ciebie. życzę wielu sukcesów heisenberg_filmweb Przyczep się do moich ocen maksymalnych argumencie haha!Zwyczajnie nie przepadasz za kinem. Jeśli tak irytuje Cię obrazek, który bawi się schematami, kieruje Cię to do pisania nic nie znaczących wpisów, widać że kino Cię męczy. Jeśli nie będziesz w stanie wysiedzieć na Los Muertos lepiej odpuścić sobie oglądanie filmów. Jako człowiek smutny, masz inne aktywności którymi powinieneś wypełnić sobie czas. Piwko pod blokiem. Pozdrawiam. heisenberg_filmweb Swoją drogą, porównywać Gladiatora z Miastem 44, to tak jakby porównać Breaking Bad z Modą na Sukces. Niby można, tylko... cóż. Al_Karim Co ma wspólnego film "Miasto 44" z tym filmem?...
Dziesięciu nowych zawodników, wydane 3 mln euro – to najkrótsze podsumowanie letniego okna transferowego, które w Polsce właśnie się zamyka. Legia rzutem na taśmę wzmocniła drużynę na tyle, że Czesław Michniewicz niebawem powinien mieć komfort. Od 2 września można pozyskiwać jedynie wolnych że przed Radosławem Kucharskim i jego zespołem pracowite okno, wiadomo było kilka miesięcy wcześniej. Wielu zawodnikom kończyły się kontrakty, oferty pozostania dostali (lub mieli dostać) jedynie Paweł Wszołek i Marko Vesović. Pierwszy wybrał jednak Union Berlin, a za Czarnogórca wyboru dokonała jego żona, krytykując (delikatnie sprawę ujmując) Legię w social mediach, zamknęła drogę do podpisania nowej umowy. Skarbonka na NawrockiegoPierwszego zawodnika sprowadzono już 16 maja, był nim Joel Abu Hanna, pozyskany z Zorii Ługańsk, z końcem sezonu wygasał mu kontrakt. Na papierze wydawał się to dobry ruch, piłkarz z doświadczeniem w Lidze Europy, lewonożny stoper, a takiego szukano po zakończeniu wypożyczenia Artema Szabanowa. Ukrainiec potem zmienił zdanie, nawet był gotów rozmawiać z Dynamem Kijów o rozwiązaniu kontraktu, dzięki czemu mógłby wrócić do Legii. Stołeczny klub miał już Abu Hannę. Reprezentant Izraela na razie nie wywalczył miejsca w składzie, przegrywał rywalizację na lewej stronie trójki stoperów z Mateuszem Hołownią. Drugim transferem był Mahir Emreli. Azer miał na siebie plan, chciał opuścić Karabach, przenieść się bliżej zachodniej Europy, aby móc się wypromować. Akurat kończyła mu się umowa, z pomocą Jakuba Rzeźniczaka udało się namówić go na grę przy Łazienkowskiej. Szybko pokazał, jak duży drzemie w nim potencjał. Trzy gole w trzech meczach i coś się zacięło. Sam zaczął mieć wątpliwości, aż przyszły mecze ze Slavią, w których zdobył 3 bramki. Legia na pewno będzie mieć z niego dużą tym, jak stało się jasne, że odejdą Ariel Mosór i Radosław Cielemęcki, trzeba było zadbać o młodzieżowca. Wybór nie było oczywisty, Maik Nawrocki, który nie przebił się w Warcie Poznań, zagrał dopiero w ostatnich meczach. Przy Łazienkowskiej mówiono, ze ma potencjał zdecydowanie większy od Mosóra, dodatkowo Michniewicz pracował z nim w reprezentacji młodzieżowej. Efekt? Wskoczył do pierwszego składu na najważniejsze mecze, z Dinamem i Slavią, spisał się bardzo dobrze. Tylko jest z nim jeden problem, trzeba zacząć odkładać, aby w czerwcu przyszłego roku uzbierać 1,5 mln euro na wykupienie go z Werderu w jednym JosuePo odejściu Vesovicia i Wszołka, dobrej grze Josipa Juranovicia na EURO, jasne było, że Legia musi sprowadzić zawodnika na prawe wahadło. Postawiła na Szweda, który był w szerokiej kadrze przed EURO 2020, Mattiasa Johanssona. Dwa razy wszedł z ławki rezerwowych, wypadł na kluczowe mecze przez chorobę, mononukleozę. Pokazał spory potencjał, jak nadrobi zaległości, powinien być wzmocnieniem. Tego samego dnia, co Johanssona, sprowadzono Josue Pesqueirę. Zawodnika, którego w normalnych okolicznościach nie udałoby się wyrwać z Hapoelu Ber Szewa. Tyle, że Portugalczyk narozrabiał i w Hapoelu mieli go dość. W Legii szybko pokazał, że do grzecznych nie należy. W meczu z Radomiakiem popełnił faul dwa w jednym. W jednym momencie brutalnie zaatakował przeciwnika nogą, jednocześnie poprawiając łokciem. Wyleciał z boiska i dostał 3 mecze kary. Ale to piłkarz przewyższający ekstraklasę umiejętnościami i wyszkoleniem technicznym. Jeśli uda się go okiełznać, na boisku się obroni. Do czasu powrotu Bartosza Kapustki, powinien dostać sporo pierwszy transfer gotówkowy trzeba było czekać do 1 lipca. Wówczas podpisano kontrakt z Lindsayem Rose, wykupionym z Arisu Saloniki środkowym obrońcą, mogącym także występować na prawej stronie. Reprezentant Mauritiusa wydawał się pewniakiem, ale nie zdołał wygrać rywalizacji. W Pradze przeciwko Slavii miał zastąpić pauzującego Artura Jędrzejczyka i został zmieniony w przerwie, bo był zamieszany w obie stracone bramki i zapewne kolejny faul zakończyłby się druga żółtą kasy nie ma jakościWspomniani zawodnicy mieli wystarczyć na eliminacje europejskich pucharów. Zmiennika wciąż nie miał Filip Mladenović, brakowało graczy do środka pola. Legia uzupełniła luki dopiero w ostatnim tygodniu okna transferowego. Do rywalizacji o lewą stronę boiska przyszedł Yuri Ribeiro. Portugalczyk, który ostatnio grał w Nottingham Forest, był w orbicie zainteresowań Legii od kilku miesięcy. Jednak mistrzowie Polski nie byli w stanie sprostać oczekiwaniom finansowym tego gracza. Ribeiro liczył na to, że bez problemów znajdzie klub, ale rzeczywistość nie była tak różowa. Obniżył wymagania, Legia wróciła do rozmów i podpisano kontrakt. Piłkarz przyszedł prawie gotowy do gry, zdążył nawet zadebiutować. I przede wszystkim, jego obecność powinna mieć dobry wpływ na Mladenovicia, który mając poważną konkurencję, musi trzymać formę na odpowiednim poziomie. Wobec problemów w środku pola postanowiono zainwestować w Jurgena Celhakę z KF Tirana. Dwudziestolatek kosztował 250 tys. euro, podpisał kontrakt na 4 lata. To bardziej projekt, niż wzmocnienie na dziś. Dobrze rokuje, jest graczem agresywnym, w Albanii był uznawany za wielki talent. Sporo czasu ostatnio stracił przez kontuzję, ale wobec gry legionistów na trzech frontach, jesienią będzie dostawał raz od kilku lat Legia zaszalała w ostatnim dniu okna transferowego. Właściciel długo wstrzymywał większe inwestycje, czekał na to, jak zakończą się kwalifikacje do europejskich pucharów. Wyszło lepiej, niż się spodziewano, czyli Ligą Europy. Za 3 mln euro sprzedano do Celticu Josipa Juranovicia. W końcu zapadła decyzja, że część z tych pieniędzy zostanie zainwestowanych. Legia miała po kilku graczy na newralgiczne pozycje, ale do tych będących w zasięgu finansowym, nie była przekonana. Bez kasy nie ma jakości. Zostaje przeciętność i to raczej taka na dwa uda, czyli uda się albo nie KastratiJakość na pewno prezentuje Ihor Charatin. Udało się namówić go, aby niespełna rok przed końcem kontraktu z Ferencvarosem, przeniósł się do Warszawy. Dużą rolę odegrał jego agent, współpracujący z Legią przy wypożyczeniach Szabanowa i Nazarija Rusyna (choć nie jest to pozytywny przykład). Przekonał zawodnika do zmiany otoczenia, do nowego wyzwania. A Legia zyskała potencjalnie najlepszego środkowego pomocnika w ekstraklasie. Zawodnika, który jest w rytmie meczowym, nie musi nadrabiać zaległości, reprezentuje Ukrainę, z miejsca wskoczy do podstawowego składu. Kosztował około milion zaskoczeniem był Lirim Kastrati z Dinama Zagrzeb. Po pojawieniu się informacji o zainteresowaniu tym graczem, zapewne mało kto nie popukał się w czoło. Trudno było uwierzyć, że Legia „wyciągnie” zawodnika z Dinama, 22-letniego, nie mając minimum 3 mln euro. Stanęło na 1,3 mln (drugi po Bartoszu Sliszu najwyższy transfer do Legii), bo Kastrati raczej nie miałby szans na grę w Zagrzebiu, szczególnie po przejściu na taktykę z trzema środkowymi obrońcami. W Legii na razie nikt otwarcie nie mówi, na jakiej pozycji ma grać reprezentant Kosowa. Na pewno zostanie sprawdzony na prawym wahadle, z racji tego że jest skrzydłowym, ale nie można wykluczyć, iż będzie grał razem z Luquinhasem, pod napastnikiem. To bardzo szybki piłkarz, w lidze chorwackiej miewał sprinty o szybkości 36 km/h. Nie przespać zimy, jak ostatnioPiorunujący finisz transferowy Legii sprawił, że przynajmniej w teorii, letnie okno można uznać za udane. Z drugiej strony warto postawić pytanie, czy nie można było tak wcześniej. Wiadomo, bez pieniędzy z UEFA czy za Juranovicia, nie byłoby z czego inwestować. Mowa tu jednak o zimowym oknie, które zostało położone. Ostał się tylko Ernest Muci, a minęło pół roku. Bo trudno oprzeć się wrażeniu, szczególnie pamiętając mecze z Dinamem Zagrzeb, że Liga Mistrzów nie była tak daleko, jak się wydawało wcześniej. A jeśli nie Liga Mistrzów, to chociaż ostatnia runda kwalifikacji, która gwarantowała 40 mln ekstra zarobku, nawet mimo odpadnięcia. Jednak gdybanie nie ma sensu. Legia kończąc obecne, musi już pamiętać o zimowym oknie. To wtedy buduje się zespół na eliminacje europejskich pucharów.
A idź Pan w ch*j - koszulka męska Beurteilung hinzufügen: Hersteller: 9,68 EURO 6,45 EURO St. Produkt drukujemy specjalnie dla ciebie. Zamówienie realizujemy bezzwłocznie po twoim zamówieniu Produkt wysokiej jakości i z profesjonalną aplikacją Darmowa dostawa dla wysyłek z wpłatą na konto od 200 zł Wyczesana koszulka o wdzięcznym tytule A IDŻ PAN W CH*J Koszulki o jakości jednej z najwyższych na rynku 190g/m2 Jest to bardzo dobry materiał mięsisty i są produkowanez wysokogatunkowej bawełny - skład ich to 100% cotton z domieszką lycry, nie występuje efekt rozciągania szwy wykończeniowe. Koszulki nie farbują w wykonywany profesjonalnie co gwarantuje rewelacyjną jakość, bardzo długą żywotność i odporność na Empfohlene Produkte
WTMW. Lakers 121 Hawks 129 Mecz rozpoczął się gdy jadłem obiad. Włączyłem gdzieś pod koniec trzeciej kwarty, a tam Lakers powyżej stu punktów! Myślę sobie, ale jadą. Zaraz się skończy paliwo i będą tyły. No i były. Czwarta kwarta to była parodia koszykówki. Nie chce mi się wiele komentować, bo nie zasługują. Może tak: Lakers przegrywają mecz, w którym Davis robił pod trzydzieści na 50% z gry. Westbrook dokłada efektywne 20/7/12 wcale nie popełniając przy tym wielu strat oraz najlepszy mecz w karierze zalicza Malik Monk pokrywając wszelkie ewentualne braki: 33 punkty 10 zbiórek 5 asyst na…. 8/14 zza łuku. Pięciu ludzi zalicza dwucyfrową zdobycz, zostaje parę minut by utrzymać się na dziesięciopunktowym prowadzeniu. Wuja tam! Hawks wygrywają ostatnią odsłonę 38:20. Oddają trzy rzuty spod kosza. Cała reszta to dystans sześciu metrów lub dalej. Z szesnastu dalekich prób wpadają cztery. Na dwie minuty do końca jest remis 121:121, ale dalej punktować już będą wyłącznie Hawks. Malik Monk odpali trzy niecelne trójki, a Russ cegłę z pełnego biegu spod obręczy. Clippers 115 Hornets 90 Szerszenie chwilowo straciły żądło. Nie grają Hayward i Oubre dodający ekipie wszechstronności i dynamiki. Zespoły przeciwne nauczyły się ciasno kryć Roziera i wchodzącego z ławki PJ Washingtona. Obaj panowie zaliczą w tym meczu 7/28 z gry. Prądu zabrakło, a defensywna? A defensywa jest niezmiennie zła. Dobry scouting Ty Lue, zmiennicy (Kennard, Boston Jr, Winslon) dominujący spotkanie. W pojedynku rezerw 62:21! Ot i cała różnica. Blazers 116 Bulls 130 No cóż, obie strony zatrudniają dynamicznych strzelców. Nazwiska jak CJ McCollum, Anfernee Simons, Norman Powell, Zach LaVine, DeMar DeRozan czy Nikola Vucevic znane są doskonale kibicom regularnie czytającym GWBA i nie tylko. Trudno utrzymać technicznego CJ-a, bo nie ma słabych stron ofensywnie. Simons to materiał na Most Improved Player, bezpośredni powód dla którego Blazers realnie myślą teraz nad transferem CJ-a. Powell dynamikę ma piekielną, nawet jeśli pod kosz jeździ zazwyczaj w prostej linii. O walorach tercetu Bulls przekonywać nikogo chyba nie potrzeba. Przez dwadzieścia minut ostrzeliwali się równo, a potem LaVine zaliczył 3+1, punkty dołożył Vucevic, a kwartę wykończył DD. Do przerwy gospodarze mieli więc 3-4 posiadania przewagi, które nieznacznie powiększyli w drugiej połowie, jak zresztą widać na załączonych obrazkach. Wszystko za sprawą nie tylko dużego kalibru talentów, ale i współpracy. Ruch piłki po stronie Chicago bywa momentami imponujący. Widać, że się lubią. Cavaliers 105 Pistons 115 Wbrew szacunkom bukmacherów, którzy ma się rozumieć nieomylni nie są i nigdy nie będą. Cavs prowadzili dziewięcioma punktami w czwartej kwarcie, ale przez kolejnych OSIEM MINUT zdołali zdobyć w sumie DWA PUNKTY! Do tego czasu Pistons byli już jedenastoma z przodu. 22:2! I dlatego tak ważną postacią w tym zespole był Ricky Rubio. Dziwne, że trener Bickerstaff nie przerywał gry kiedy gospodarze wyraźnie nakręcali się kolejnymi trafieniami. Lineup z czterema (!) non-shoterami na placu (Rondo, Okoro, Mobley, Allen) to również okazała się woda na młyn Pistons, którzy zamknęli się pod koszem w oczekiwaniu na zbiórkę. No i jeszcze dziewięć spudłowanych rzutów wolnych Cavs. Dobrze chociaż, że “nasz człowiek” Cade Cunningham się przełamał po ostatnim meczu (19 punktów 10 zbiórek 10 asyst) choć początek tegoż spotkania również nie wyglądał obiecująco (0/10 z gry!) Najlepszym strzelcem meczu Saddiq Bey (31 punktów) ale autorów sukcesu było więcej (Frank Jackson, Trey Lyles, Rodney McGruder). Walczyli i to się liczy. Mavericks 108 Magic 110 Kolejna niespodzianka tej nocy, ale co ostatnio pisałem? Do składu wrócili strzelcy i sporo talentu obwodowego zebrało się w Orlando. Takiego powiedziałbym niewdzięcznego do krycia i zadziornego. No bo tak: Franz Wagner (18 punktów 9/15 z gry) spóźnionego obrońcę minie samą techniką i wiele się przy tym nie będzie zastanawiał. Niby biały i szczupły, ale mierzy 208 cm wzrostu więc powodzenia. Triple threat position ma opanowane do perfekcji. I to właśnie layup tego młodego człowieka w ostatniej minucie meczu przełamał remis. Cole Anthony to prze/ambitny, dynamiczny zawodnik, który co wieczór będzie testował swoje możliwości i wywierał presję na obronę. Jalen Suggs to samo, wysoki pick draftu. Obaj dziś zebrali najwięcej atencji i kiepsko rzucali, ale zaletą tego składu, jak próbuję Wam przekazać, jest właśnie głębia. Na to wchodzą partyzanci z ławki: atleta, nie do zablokowania Terrence Ross (też słabo rzucał) Gary Harris (brak słabych punktów, przecież do niedawna starter w Denver) Mo Wagner rozciągający grę oszukany center oraz Chuma Okeke (power forward w stylu Roberta Covingtona) w tym wypadku bohater spotkania, autor linijki 19/5/4/3 na 70% skuteczności z gry. Sorry panie Doncic (34 punkty 12 zbiórek 11 asyst) ale wszystkich pokryć się nie da. Triple-double tym razem poszło z dymem, bez sensownie. Usprawiedliwienie od mamy: dla Mavs był to mecz dzień po dniu z przelotem z Teksasu na Florydę. Po drodze stracili jeszcze Porzingisa, który nie, nie wypadł z samolotu, ale uszkodził kolano w poprzednim spotkaniu, o czym zresztą donosiłem. Nuggets 136 Bucks 100 Joker pochwalił Giannisa, uznał że sam chciałby podobny sukces osiągnąć z chłopakami z Denver, a następnie usadził obrońców tytułu na tyłku. Przy nazwisku Serba pojawiło się 18 punktów 9 zbiórek i 15 asyst. Po parkiecie pląsał 28 minut, czyli 6-7 mniej niż zazwyczaj, a przy tym była to praca lekka i przyjemna. Podania szły jak zawsze, z precyzją i czułością, a koledzy trafiali i to jak! W całym spotkaniu dziewięciu różnych graczy Nuggets osiągnęło kolektywne 23/43 zza łuku! Co za tym idzie Bucks nie pobiegali sobie do kontrataku, łatwych punktów, miejsca na rozpęd, ani otwartych przestrzeni nie widzieli. Sprawdź to podanie! Biała flaga została wywieszona jeszcze przed końcem trzeciej kwarty, taki to był mecz. Przyznam szczerze, nie spodziewałem się. Dla ekipy Denver to przełamanie, dawno tak nie trafiali, było dokładnie na odwrót, bicie jak kulą w płot. Między innymi stąd najwyższe w karierze punktowe zdobycze Jokica, który uwierzcie, wcale nie ma ciśnienia na bycie czołowym strzelcem NBA. Przecież to widać od razu, to jest point-center rasy pass-first. Kto to mówił, że zdobyte punkty cieszą jedną osobę, a asysta cieszy dwie? Magic Johnson? Za długo przy tym siedzę, rejestr się zaciera. Jazz 106 Wolves 126 Katastrofalnie wygląda defensywa bez Rudy’ego Goberta. Na domiar złego Joe Ingles uszkodził kolano, a Donovan Mitchell został objęty ligowym protokołem bezpieczeństwa dotyczącym urazów głowy. Podejrzewa się u niego wstrząśnienie mózgu i prewencyjnie od gry odsuwa. To już siódmy mecz, który opuścił. Jednocześnie jest to piąta z rzędu porażka Utah. Pierwsza połowa względnie wyrównana. Tamy puściły dopiero w trzeciej kwarcie. Gospodarze za sprawą Karla Townsa, Jordana McLaughlina (McŚmieszek zastępował na rozegraniu D’Angelo Russella) a przede wszystkim Jadena McDanielsa… wyrwali do przodu na piętnaście punktów. Cała wymieniona trójka zaliczyła skuteczność 24/32 z gry czyli 75% (!) w tym 8/9 zza łuku. A teraz patrz zdanie pierwsze. Spurs 110 Suns 115 Chris Paul rozdał DZIEWIĘTNAŚCIE asyst (plus 20 punktów i 8 zbiórek). Suns wygrali czterdziesty mecz z 49 dotąd rozegranych. Phil Jackson miał kiedyś teorię, że materiał mistrzowski to 40 zwycięstw przed odniesieniem 20 porażek. Suns w takim układzie to hegemon. Powtarzam i ciekaw jestem czy będę miał słuszność. Phoenix brakuje gabarytu, w szczególności na pozycji silnego skrzydła, w szczególności w ustawieniu, które prezentują z wysoko rotującym w obronie centrem i wymianą pozycji. San Antonio bez trójki czołowych zawodników: Dejounte Murraya, Derricka White’a i Kuby Poeltla. Dziwna koincydencja, że akurat w jednym czasie zaniemogli. W sztabie Gregga Popovicha chyba uznali, że są przeciążeni, a mecz i tak był “nie do wygrania”. Czy naprawdę był? Toć przecież Spurs dyktowali warunki przez 3/4 zawodów! Prowadzili jedenastoma bodaj na koniec trzeciej kwarty. Lonnie Walker, Doug McDermott i Keldon Johnson dosłownie szaleli. A potem Suns na nich siedli. CP3 zapalił fajkę z półdystansu, jak dziadek szykujący się do opowiedzenia wnuczkom bajki na dobrano. Devin Booker trafiła dwie następujące po sobie trójki i tyle było z prowadzenia. W końcówce dyskusyjnie odgwizdany błąd kroków, ale koniec końców hierarchia została przywrócona. Nadzieje kibiców rozpala najmłodszy chyba gracz ligi Joshua Primo (dwunasty pick draftu dopiero co skończył 19 lat). Młody mierzy 193 cm wzrostu, gra z dużą pewnością siebie, a jego największą zaletą są rzuty do kosza. Co ważne, jest przy tym nieegoistyczny, to znaczy rozróżnia pozycję dobrą od znakomitej i klapek na oczach nie ma. Dziś zrobił 13 punktów przy 3/4 zza łuku, ale też 5 strat popełnił. Kozioł i decyzyjność potrzebują pracy, ale warunki ma super. Taki podobny chłopak co Anfernee Simons z Portland. Dobrego dnia wszystkim. b
a idz pan w uj