Kliknij tutaj, 👆 aby dostać odpowiedź na pytanie ️ Napisz rozważanie do wybranej stacji Drogi Krzyżowej. Szybko, na jutro!! Nie za długie! Daje naj i dziękujke… Napisz rozważanie do wybranej stacji Drogi Krzyżowej Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. werkamacukierka werkamacukierka 27.02.2015 Rozważanie drogi krzyżowej najczęściej praktykujemy w poście, a w rzeczywistości krzyż niesiemy przez całe życie, każdego dnia od rana do wieczora. Na naszej drodze krzyżowej nie jesteśmy sami, idzie z nami Pan Jezus, który stawia na naszej drodze konkretnych ludzi, jak my ich przyjmiemy zależy tylko od nas samych. Rozważania do stacji Drogi Krzyżowej klas czwartych; Droga krzyżowa – Stacja 3 – opis, streszczenie, interpretacja; Tyniecka Droga Krzyżowa. Rozważania ojca Włodzimierza … Rozważania Drogi Krzyżowej; Rozważanie Drogi Krzyżowej – Katedra 3 marca 2017 r. 주제와 관련된 이미지 rozważanie 3 stacji drogi krzyżowej 1. Życiorys i biografia św. Weroniki. Nieznana jest data urodzenia i śmierci św. Weroniki. Wiadomo jedynie, że zmarła ona w I wieku n.e. Pochodziła z Jerozolimy. Jest świętą kościoła katolickiego, prawosławnego i ormiańskiego. To właśnie św. Weronika podała Jezusowi chustę, aby otarł twarz w czasie drogi krzyżowej. Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o Opisz 1 ze stacji drogi krzyżowej Rozważania. Mort332 Mort332 28.02.2015 Religia Szkoła podstawowa . zapytał(a) o 17:42 Rozważanie do 9 stacji drogi krzyżowej. Pilne! Proszę o napisanie tego rozważania. Nie musi być długie, ważne żeby było. Jest mi bardzo potrzebne na jutro na religię. Sama nie umiem tego napisać... :( Oczywiście czeka najlepsza odpowiedź.:) To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Koman odpowiedział(a) o 13:42: Stacja I - Jezus na śmierć skazany Sędzia świata, który pewnego dnia powróci by sądzić nas wszystkich stoi ogołocony, upokorzony i bezbronny wobec ziemskiego sędziego. Piłat nie jest jakimś nikczemnym potworem. Wie, że skazaniec jest niewinny; szuka sposobu, aby go uwolnić. Serce ma jednak podzielone. Ostatecznie nad prawem bierze górę jego zdanie, on sam. Także ludzie, którzy krzykiem domagają się śmierci Jezusa, nie są nikczemnymi potworami. Wielu z nich, w dniu Pięćdziesiątnicy "przejmie się do głębi serca" (Dz 2, 37), gdy Piotr im powie: "Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg wam potwierdził... przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście" (Dz 2, 22n). W tej jednak chwili doświadczają atmosfery tłumu. Krzyczą, ponieważ krzyczą inni i krzyczą tak jak inni. W ten sposób sprawiedliwość deptana jest przez podłość, małoduszność, obawę przed dyktatem dominującej mentalności. Delikatny głos sumienia tłumiony jest krzykiem tłuszczy. Niezdecydowanie i wzgląd na człowieka przyznają siłę złu. Stacja II - Jezus obarczony krzyżem Jezus, skazany niczym król uzurpator, jest wyszydzony. Jednak właśnie w szyderstwie brutalnie jawi się prawda. Ileż razy insygnia władzy noszone przez możnych tego świata urągają prawdzie, sprawiedliwości i godności człowieka! Ileż razy ich rytuały i wielkie słowa nie są, doprawdy, niczym więcej, niż nadętym kłamstwem, karykaturą zadania, do którego są zobowiązani z racji sprawowanego urzędu, zadania służenia dobru. Jezus, który jest wyszydzony i na którego skroniach spoczywa korona cierpienia, właśnie dlatego jest prawdziwym królem. Jego berłem jest sprawiedliwość. Na tym świecie ceną sprawiedliwości jest cierpienie: On, prawdziwy król, nie panuje przemocą, lecz miłością, która cierpi dla nas i z nami. On niesie krzyż na swych ramionach, nasz krzyż, ciężar bycia człowiekiem, ciężar świata. To w ten sposób poprzedza nas i ukazuje nam, jak odnaleźć drogę do prawdziwego życia. Stacja III - Jezus upada po raz pierwszy Człowiek upadł i stale na nowo upada: ileż razy staje się karykaturą samego siebie, już nie obrazem Boga, lecz czymś, co wystawia Stwórcę na pośmiewisko. Czyż ten, który schodząc z Jerozolimy do Jerycha wpadł w ręce zbójców, którzy obdarli pozostawiając na wpół żywego, zakrwawionego na skraju drogi, nie jest może obrazem człowieka w pełnym tego słowa znaczeniu? Upadek Jezusa pod krzyżem nie jest tylko upadkiem Jezusa człowieka, już wycieńczonego biczowaniem. Tu jawi się coś głębszego, jak powiada święty Paweł w Liście do Filipian: "On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi... uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej" (Flp 2, 6-8). W upadku Jezusa pod ciężarem krzyża ukazuje się cała Jego droga: dobrowolne uniżenie się po to, by nas podźwignąć z naszej pychy. Równocześnie ukazuje się natura naszej pychy: hardość, przy pomocy której chcemy się uwolnić od Boga i być tylko sobą, hardość z którą sądzimy, że nie potrzeba nam wiecznej miłości i sami chcemy nadać kształt naszemu życiu. W tym buncie przeciwko prawdzie, w tej próbie przebóstwienia samych siebie, postawienia się w roli własnego stwórcy i sędziego, zmierzamy do samozagłady. Uniżenie się Jezusa jest przezwyciężeniem naszej buty: on podnosi nas przez swe uniżenie. Pozwólmy, aby nas podniósł. Zdziejmy z siebie naszą samowystarczalność, naszą mylną żądzę autonomii, natomiast uczmy się od tego, który się uniżył, odnajdywać prawdziwą wielkość, uniżając się i zwracając się do Boga i do krzywdzonych braci. Stacja IV - Jezus spotyka Matkę swoją Na Drodze Krzyżowej Jezusa jest również Maryja, jego Matka. Podczas jego publicznej działalności musiała usunąć się na bok, zrobić miejsce dla powstającej nowej rodziny Jezusa, rodziny Jego uczniów. Musiała słyszeć i te słowa: "Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką" (Mt 12, 48-50). Teraz widać, że ona nie tylko ciałem, ale i sercem jest Matką Jezusa. Jeszcze zanim poczęła go w ciele, dzięki swemu posłuszeństwu, poczęła go w sercu. Zostało jej powiedziane: "Oto poczniesz i porodzisz Syna... Będzie On wielki... a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida" (Łk 1, 31n). Niedługo potem usłyszała jednak z ust starca Symeona inne słowo: "A Twoją duszę miecz przeniknie" (Łk 2, 35). I tak przypomniała sobie przepowiednie proroków: "Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony" (Iz 53, 7). To wszystko staje się teraz rzeczywistością. W swym sercu zawsze zachowywała słowo, które wypowiedział do niej anioł, gdy wszystko się zaczynało: "Nie bój się, Maryjo" (Łk 1, 30). Uczniowie uciekli, ona nie ucieka. Stoi z odwagą matki, z wiernością matki, z dobrocią matki i z wiarą, która trwa w ciemnościach: "Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła" (Łk 1, 45). "Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" (Łk 18, 8) Tak, w tym momencie On wie: znajdzie wiarę. W tej godzinie jest to dla niej wielkim pocieszeniem. Stacja V - Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi Szymon z Cyreny wraca z pracy, jest w drodze do domu, gdy trafia na ten smutny orszak skazańców. Dla niego, być może, zwyczajny to widok. Żołnierze korzystają z prawa przymusu i wkładają krzyż na barki jemu, mocnemu chłopu ze wsi. Cóż za przykrość musiał przeżywać, będąc niespodziewanie wciągniętym w los tych skazańców! Robi to, co musi robić, oczywiście z wielką niechęcią. Ewangelista Marek wraz z nim wymienia jednak i jego synów, którzy najwyraźniej byli znani jako chrześcijanie, jako członkowie tej wspólnoty (Mk 15, 21). Z niechcianego spotkania wypłynęła wiara. Towarzysząc Jezusowi i dzieląc ciężar krzyża Cyrenejczyk zrozumiał, że to była łaska wspólnego kroczenia z Ukrzyżowanym i pomagania mu. Tajemnica cierpiącego i milczącego Jezusa poruszyła jego serce. Jezus, którego Boska miłość mogła i może wyłącznie odkupić całą ludzkość, chce byśmy współuczestniczyli w Jego krzyżu, aby dopełnić to, czego jeszcze brak jego udrękom. (Kol 1, 24). Zawsze, gdy z dobrocią wychodzimy na spotkanie kogoś cierpiącego, kogoś prześladowanego i bezbronnego, dzieląc z nim jego cierpienie, pomagamy nieść krzyż Jezusowi. Przez to otrzymujemy zbawienie i sami możemy przyczynić się do zbawienia świata. Stacja VI - Weronika ociera twarz Jezusowi "Szukam, o Panie, Twojego oblicza; swego oblicza nie zakrywaj przede mną" (Ps 27, 8-9). Weronika - według tradycji greckiej Berenike - uosabia to gorące pragnienie, wspólne wszystkim pobożnym ludziom Starego Testamentu, pragnienie wszystkich ludzi wierzących, by ujrzeć oblicze Boże. Tym niemniej, na Drodze Krzyżowej Jezusa, początkowo nie czyni ona nic ponad posługę kobiecej dobroci: ofiaruje Jezusowi chustę. Nie liczy się z brutalnością żołnierzy, nie obezwładnia jej też strach uczniów. Jest obrazem dobrej kobiety, która pośród niepokoju i zaćmienia serc zachowuje odwagę bycia dobrym, nie pozwala by jej serce się przyćmiło. "Błogosławieni czystego serca - powiedział Pan w Kazaniu na Górze - albowiem oni Boga oglądać będą" (Mt 5, 8). Początkowo Weronika widzi jedynie umęczone i naznaczone bólem oblicze. Uczynek miłości wyciska jednak w jej sercu prawdziwy obraz Jezusa: w Obliczu ludzkim, pełnym krwi i ran, dostrzega Oblicze Boga i jego dobroci, która jest z nami nawet w największym bólu. Tylko sercem możemy zobaczyć Jezusa. Tylko miłość pozwala nam widzieć i oczyszcza nas. Tylko miłość pozwala nam rozpoznać Boga, który sam jest miłością. Stacja VII - Jezus upada po raz drugi Tradycja potrójnego upadku Jezusa i ciężaru krzyża przywołuje upadek Adama - nasze bycie istotami upadłymi - i tajemnicę uczestnictwa Jezusa w naszym upadku. W dziejach, upadek człowieka przyjmuje coraz to nowe formy. W swoim pierwszym Liście święty Jan mówi o potrójnym upadku człowieka: pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pysze żywota. W ten sposób, na tle przywar swego czasu, z wszystkimi jego zbytkami i wynaturzeniami, interpretuje upadek człowieka i ludzkości. W nieco bliższej historii możemy jednak pomyśleć, jak chrześcijaństwo, znużone wiarą, opuściło Pana: wielkie ideologie, niczym banalizacja człowieka, który w nic już nie wierzy i po prostu żyje nie przejmując się niczym, stworzyły nowe pogaństwo, pogaństwo gorsze, które chcąc ostatecznie usunąć Boga pozbyło się człowieka. I tak człowiek pełza w prochu. Pan dźwiga ten ciężar coraz to upadając, aby móc przyjść do nas; patrzy na nas, by obudziło się w nas serce; upada, aby nas podnieść. Stacja VIII - Jezus spotyka kobiety jerozolimskie, które płaczą nad nim Głos Jezusa napominający kobiety jerozolimskie, które podążają za Nim płacząc nad jego losem, skłania nas do refleksji. Jak to rozumieć? Czy nie jest to napiętnowanie litości czysto sentymentalnej, która nie przechodzi w nawrócenie i żywą wiarę? Na nic zdaje się opłakiwanie słowne i sentymentalne cierpień tego świata, kiedy prowadzimy nasze życie jak dotąd, bez zmian. Dlatego Pan przestrzega nas przed niebezpieczeństwem, w którym sami się znaleźliśmy. Ukazuje nam wagę grzechu i powagę sądu. Czyż nie jesteśmy, pomimo wszystkich naszych słów przestrachu wobec zła i cierpień niewinnych, zbyt skłonni do banalizowania tajemnicy zła? Czy ostatecznie w obrazie Boga i Jezusa nie uznajemy przypadkiem jedynie aspektu słodyczy i miłości, podczas gdy spokojnie wymazaliśmy aspekt sądu? Myślimy: jakże Bóg mógłby dramatyzować naszą słabość? Przecież zawsze jesteśmy tylko ludźmi! Patrząc jednak na cierpienia Syna widzimy całą powagę grzechu, widzimy jak do końca musi być odpokutowany, by został przezwyciężony. Zła nie można wciąż banalizować wobec obrazu cierpiącego Pana. On również do nas mówi: nie płaczcie nade mną, płaczcie raczej nad sobą... Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? Stacja IX - Jezus upada po raz trzeci Co mówi nam trzeci upadek Jezusa pod ciężarem krzyża? Może każe nam myśleć o ogólnym upadku człowieka, o oddaleniu się wielu od Chrystusa, o wyborze sekularyzmu bez Boga. Czy jednak nie powinniśmy myśleć także o tym, ile Chrystus musiał wycierpieć w swoim Kościele? Ileż razy nadużywa się sakramentu Jego obecności, w jaką pustkę i złość serca tak często on wchodzi! Ileż razy sprawujemy go tylko my sami, nie biorąc Go nawet pod uwagę! Ileż razy Jego słowo jest przekręcane i nadużywane! Jakże mało wiary jest w tylu teoriach, ileż pustosłowia! Ile brudu jest w Kościele i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia! Jakże mało cenimy sakrament pojednania, w którym On oczekuje, by nas podnieść z naszych upadków! To wszystko jest obecne w Jego męce. Zdrada uczniów, niegodne przyjmowanie Jego Ciała i Krwi jest z pewnością największym bólem Zbawiciela, który przeszywa Mu serce. Nie pozostaje nam nic innego jak zwrócić się ku Niemu z całej głębi duszy wołając: Kyrie, eleison, Panie, ratuj! (Mt 8, 25) Odpowiedzi Uważasz, że ktoś się myli? lub Wypisz tego tekstu środki stylistyczne podpisz jak się nazywają. KAPUŚNIACZEKJak wesoły milion drobnych , wilgnych muszek,Jagby z worków szarych okry,mżący maczek,Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek,Rośny pył jesienny,siwy kapusniaczekSłabe to,maleńkie,ledwo samo kropi,Nawet w blachy bębnić nie potrafi deszczyk,fruwające kropki,Co by strasznie chcialby być dorosłym ulewą runąć w gromkiej burzy,Miasto siec na ukos chlustającą chłostą,W rynnach się rozpluskać,rozlać się w kałuży,Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą... Answer Droga Krzyżowa. "Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat!" - te słowa brzmią w kościołach w piątki Wielkiego Postu, powtarzane podczas odprawianej wtedy Drogi Krzyżowej. Dodajmy, że papież Jan Paweł II odprawiał Drogę Krzyżową w każdy piątek przez cały rok oraz codziennie w Wielkim Krzyżowa: Korzenie w średniowieczuDroga Krzyżowa, jaką znamy ją dzisiaj, została ułożona w XVII wieku. Wtedy ustalono liczbę jej czternastu stacji. Ale podobne misteria zapoczątkowane zostały przez franciszkanów w Jerozolimie o wiele wcześniej, w średniowieczu, możliwe, że już w XII wieku. Nabożeństwo to szczególnie rozwinęło się w Holandii i Włoszech. W kościołach katolickich na ścianach rozmieszczone są obrazy lub płaskorzeźby przedstawiające XIV stacji Drogi Krzyżowej. Szczególną formą przeżywania tego nabożeństwa są kalwarie - usytuowane na wolnym powietrzu, na zboczach wzniesień, rekonstrukcje stacji drogi krzyżowej, odwzorowujące - często dokładnie - uliczki Jerozolimy. Jedne z najbardziej znanych kalwarii w Polsce znajdują się w Kalwarii Zebrzydowskiej i Kalwarii Pacławskej. Najstarsza w Europie kalwaria powstała w latach 1405‒20 w Hiszpanii niedaleko Krzyżowa: Modlitwa Wierzę w Boga (Skład Apostolski)Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego;który się począł z Ducha Świętego;narodził się z Maryi Panny;umęczon pod pontskim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion;zstąpił do piekłów, trzeciego dnia zmartwychwstał;wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego;stamtąd przyjdzie sądzić żywych i w Ducha Świętego. Święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen. Stacje drogi krzyżowej: 14 stacji wypełnionych rozważaniamiPodczas nabożeństw Drogi Krzyżowej wierni rozważają cierpienie Jezusa. Ministranci z krzyżem i świecami przesuwają się od stacji do stacji. Stacje Drogi krzyżowej to kolejno:Pan Jezus na śmierć skazany. Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje. Pierwszy upadek Pana Jezusa. Pan Jezus spotyka swą matkę. Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi. Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty. Trzeci upadek Pana Jezusa. Pan Jezus z szat obnażony. Pan Jezus przybity do krzyża. Pan Jezus umiera na krzyżu. Pan Jezus zdjęty z krzyża. Pan Jezus złożony do grobu Po rozważaniach i modlitwie przy każdej stacji śpiewa się pieśń: "Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami", w czasie której przechodzi się do kolejnej Droga KrzyżowaSpecyficznym rodzajem tego nabożeństwa jest Ekstremalna Droga Krzyżowa. Trzeba podczas niej pokonać trasę minimum 40 km i to w nocy. Idzie się bez rozmów i pikników. "Musi boleć, byś opuścił swoją strefę komfortu i powiedział Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać" - tak opisują ją organizatorzy. Kto chciałby podjąć wyzwanie i dołączyć w tym roku do osób, które przemierzają wybrane trasy, wszelkie informacje znajdzie na stronie internetowej: Ta forma Drogi Krzyżowej została zainicjowana w 2009 roku w Krakowie przez ks. Jacka - KONIECZNIE SPRAWDŹ:Autor: Joanna Urbaniec Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany,,Oto człowiek- ukrzyżuj!" tłum tak szybko skazuje Jezusa na śmierć. Oburzające...? A jak często to ja idąc za głosem tłumu wydaję osąd, którym kogoś skazuję? Czy wiem, że skazuję właśnie Chrystusa? Ja jestem zarówno Piłatem, jak i tłumem. umywam ręce od tego co robię nie tak jak powinnam. Jestem tłumem, bo obwiniam o coś niewinnego człowieka...Stacja II Pan Jezus bierze krzyż na swe ramionaTo właśnie teraz ciężar naszego grzechu spoczywa na Jego ramionach. to właśnie teraz Jezus bez chwili wahania bierze krzyż. To właśnie teraz- On cierpi za III Pan Jezus upada po raz Krzyża po raz pierwszy przytłacza Jezusa. Wykończony biczowaniem nie daje sobie rady... i upada. Krzyż sam w sobie jest ciężki, ale Jezus nie dźwiga tylko dwóch drewnianych belek. Dźwiga grzechy wszystkich ludzi, chce odkupić nasze winy. Nie marnujmy Jego ofiary. Starajmy się żyć tak, by grzech w naszym życiu nie dominował i by było go jak IV Pan Jezus spotyka swoją MatkęJeśli masz chwile smutne w tym życiu - powierz się Matce. Ona matka, która pomoże znieść Ci V Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż JezusowiSzymon zostaje zmuszony do niesienia Krzyża. Nie broni się, nie protestuje. A jak ja spełniam zadanie, które daje mi Bóg? Czy potrafię z pokorą nieść Krzyż codzienności?Stacja VI Weronika ociera twarz JezusowiMiłosierdzie zostało odwzajemnione przez człowieka. Św. Weronika jest przykładem odwagi i poświęcenia. Bierzmy z niej przykład. Nie bała się żołnierzy, tłumu... Chciała ulżyć Barankowi, złagodzić Jego ból i VII Pan Jezus upada po raz drugiJezus mimo pomocy Szymona upada. Jednak kolejny raz podnosi się. Wiem, że o mnie walczy. Chce mnie zbawić, ale czy chcę żeby mnie zbawił? Czy w tym nie przeszkadzam? Czy nie staje Mu na drodze i nie mówię ,,STÓJ!". czy na pewno wiem co On chce zrobić?Stacja VIII Pan Jezus pociesza płaczące niewiastyBóg nie chce żebyśmy padali pod ciężarem naszych grzechów, ale żebyśmy dążyli do doskonałości. Jezus jest z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia IX Pan Jezus upada po raz trzeciTrud i zmęczenie dają o sobie znać. Jezus kolejny raz upada. to moja wina. To mój grzech sprawił, że Jezus upadł, ale czy staram się coś z tym zrobić? Jezus za każdym upadkiem podnosi się.. A ja? czy staram się walczyć ze swoimi słabościami?Stacja X Pan Jezus z szat obnażonyZhańbiony i poniżony przez człowieka w tak okrutny sposób, bez chwili sprzeciwu zgadza się na los, który zgotował mu XI - Jezus przybity do KrzyżaCzy zdajesz sobie sprawę, że to Ty jesteś żołnierzem przybijającym Jezusa do krzyża? To twoje grzechy doprowadziły do stanu, w którym sam Bóg umiera za Ciebie. Każde Twoje wykroczenie wbija mu gwoździe w ręce. Jezus ofiarował życie, aby okupić ludzkość, a wcale nie musiał. Czy potrafię pomóc Mu w Jego cierpieniu? Czy potrafię docenić co dla mnie zrobił?Stacja XII Pan Jezus umiera na krzyżuWykonało się. Baranek złożony w ofierze by zgładzić grzechy człowieka. Jezus zawołał donośnym głosem: ,,Ojcze powierzam w Twoje ręce ducha mego". Powiedziawszy te słowa wyzionął ducha. Tylko czy to już koniec, koniec Tego tego człowieka? Umarł aby otworzyć wszystkim pokoleniom drogę do XIII Pan Jezus zdjęty z krzyżaPo ogromnym cierpieniu Jezus zostaje wyswobodzony spod gwoździ, które zadały Mu wielki ból. Jego skatowane ciało zostaje zdjęte z XIV Pan Jezus złożony do Zbawiciela spoczęło w człowieczym grobie. Nie oznacza to końca - Śmierć jest nowym początkiem. Stacja 8: Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył. Znowu pytasz gdzie jestem. Jestem obok niewiast płaczących i płaczę razem z nimi. Litość wkradła się do mego serca, rzewnie płaczę. A tu takie zdziwienie! On mówi: "Nie płaczcie nade Mną, a nad synami waszymi" Nie pochwalił za litość, a chcę od nas coś innego. Na tej drodze, gdzie jestem, dzieje się coś wielkiego. To Jezusa ostatnie kazanie. Potem będzie tylko testament. On nie chce łatwego płaczu i miłych łez wzruszenia, chce świadomej odpowiedzialności. Sił nam brakuję, więc udziel je nam Jezu i nie pozwól na sentymentalizm i religijność beztroską! O prawdziwą i głęboką wiarę - prosimy Cię, Jezu! Pocieszanie niewiast to drugie spotkanie z Matką - Wskazaniem Drogi do Zbawienia, lecz tym razem przez pokutę. Umęczony Chrystus mówiąc :"Nie płaczcie nad Mną, ale nad sobą i synami waszymi" (Łk 23,28) budzi nadzieję, że przez prawdziwy żal jest szansa naprawy grzechu. W tej stacji rodzi się dialog miłosierdzia. Kobiety nie opłakują Boga, ale przez ból rodzenia tylko one naprawdę litują się nad Synem Człowieczym tak, jak im powiedział Oto wezwanie do żalu, do prawdziwego żalu. Jezus mówi do „córek Jerozolimskich, które płaczą na Jego widok: „Nie płaczcie nade mną, ale nad sobą i nad synami waszymi. Nie można się ślizgać po powierzchni zła, trzeba sięgać do jego korzenia, do przyczyn, do całej wewnętrznej prawdy sumienia. Właśnie to chce powiedzieć Jezus dźwigający krzyż, który zawsze wie, co jest w sercu każdego człowieka. I dlatego On pozostaje zawsze najbliższym świadkiem naszych czynów i sądów o tych czynach, które wydajemy na siebie we własnym sumieniu. On nawet daje nam poznać, że trzeba aby te sądy były spokojne, trzeźwe, obiektywne - mówi: „Nie płaczcie - a równocześnie, związane z całą wymową prawdy, przestrzega nas, że to On który dźwiga krzyż. O życie w prawdzie, o chodzenie w prawdzie, błagam Cię, Panie ! Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami!

napisz rozważanie do 8 stacji drogi krzyżowej