Poszukuję auta dla rodziny nie koniecznie w kombi. Silnik zasilany benzyną o mocy wystarczającej do komfortowej jazdy (nie sportowej). TANIE SAMOCHODY DLA RODZINY: najświeższe informacje, zdjęcia, video o TANIE SAMOCHODY DLA RODZINY; Tarcza solidarnościowa - masz elektryka, masz problem. Tańszy prąd jedynie do pewnego limitu Samochód dla rodziny 2+2 i 2+3. Jakie auto dla dużej rodziny? Jaki samochód dla dużej rodziny (2+2 i 2+3)? Wraz z założeniem rodziny przybywa nam obowiązków. Chodzi nie tylko o odwożenie dzieci do szkoły ani dbanie o zdrowie wszystkich domowników. Jeżeli ten kolega szuka samochodu dla 2 + 1 i chce mieć spokój to niech kupi kombi. Kompaktowy hatchback wcale bardzo pakowny nie jest. A jak przekonać kobietę do kombi - niech pójdzie z nią przetestować kombi z czujnikami parkowania i wsadzi ją za kierownicę. a potem niech się przejadą hatchbackiem bez czujników W przypadku kompaktu te dodatkowe ok. 20 cm (mniej więcej tyle Posiadacze Karty Dużej Rodziny samochód elektryczny mogą kupić z wyższą dopłatą, aniżeli przysługuje ona osobom fizycznym bez KDR. W przypadku zeroemisyjnych aut elektrycznych (kategoria M1) jest to: Osoby fizyczne bez Karty Dużej Rodziny – dopłata w wysokości 18 500 zł. Maksymalna cena pojazdu to 225 000 zł. Na duży, wygodny i nieźle wyposażony samochód dla rodziny nie trzeba przeznaczać ogromnych pieniędzy. Używane auto można kupić za 10 000 zł. Przedstawiamy kilka ciekawych propozycji - w tym kombi, minivana, vany, a nawet SUV-a. Fot. Bartosz Gubernat. Powiększona, siedmioosobowa wersja zwykłego Avensisa, idealna dla dużej rodziny. . Rynek zarówno nowych, jak i używanych samochodów jest przeogromny i warto się zastanowić, czego potrzebujemy i jakie powinno być auto dla dwójki dorosłych z dzieckiem, zanim rozpoczniemy poszukiwania. 1. Ilość drzwi Nieprzypadkowo zaczynam listę punktów od ilości drzwi. Może i trzydrzwiowe auta wyglądają fajnie, mają bardziej sportowy charakter, ale są kompletnie niepraktycznie. Dziecko będzie przecież jeździć w foteliku i wkładanie go do samochodu trzydrzwiowego będzie prawdziwym wzywaniem. Jeżeli planujemy umieścić fotelik z tyłu trzydrzwiowego auta, to musimy kupić na tyle małe siodełko, by dało się je włożyć. Jeżeli chcemy z kolei, by dziecko jeździło z przodu, blokujemy sobie dojście do tylnej kanapy od prawej strony i tylko przez uchylenie fotela kierowcy będzie się dało usiąść z tyłu auta. No i jest jeszcze kwestia mocowania isofix, które zazwyczaj nie występuje w trzydrzwiowych samochodach. Zdecydowanie: na rodzinny samochód nadają się wyłącznie auta cztero- lub pięciodrzwiowe. 2. Bagażnik To kolejna rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę, jeżeli szukamy samochodu dla rodziny. Bagażnik musi być duży, to oczywiste. Ale musimy pamiętać, by było też do niego dobre dojście. Z tego powodu odpada większość sedanów - bagażniki w tego typu autach może i są duże, ale klapa bagażnika zwykle nie daje zbyt wygodnego dostępu. Do tego zwykle wysoko umieszczony próg i niewielki otwór załadunkowy utrudniają korzystanie z pełnej przestrzeni bagażnika. A przecież przy małym dziecku potrzebujemy na przykład przewieźć wózek, schowanie go do sedana może być nie lada wyzwaniem. W tej roli dobrze sprawdzają się pięciodrzwiowe hatchbacki, a jeszcze lepiej vany oraz kombi. 3. Komfort wnętrza Nie ma co się oszukiwać - przy dziecku zwykle potrzebujemy "trochę" więcej przestrzeni, również w kabinie. Pamiętam, jak szukając samochodu dla nas, trafiliśmy na bardzo fajne kombi z naprawdę wieeelkim bagażnikiem. Samochód wydawał się być idealny - bagażnik był ogromny i pakowny, ale... kosztem przestrzeni pasażerskiej. Po odpowiednim ustawieniu foteli kierowcy i pasażera, na tylnej kanapie po prostu nie dało się usiąść, nie mówiąc już o przymocowaniu fotelika. I o tym też trzeba pamiętać. 4. Wyposażenie Jakie wyposażenie powinno mieć "na pokładzie" auto dla rodziny? Tak naprawdę lista nie jest długa, ale z pewnością otwiera ją klimatyzacja. O ile nam - dorosłym - jej brak będzie przeszkadzał w kategoriach wygody i komfortu, o tyle dzieciom, zwłaszcza małym, latem brak klimatyzacji, przy dalekich, na przykład wakacyjnych wyjazdach, może naprawdę zaszkodzić. Warto oczywiście pamiętać o zdrowym rozsądku przy jej użytkowaniu - niezbyt mądre korzystanie z klimatyzacji może doprowadzić do poważnych przeziębień. Poza tym warto zastanowić się nad przyciemnianymi szybami w tylnych drzwiach i klapie bagażnika - bo to też świetnie zabezpiecza naszego malucha przed słońcem. Czy na coś jeszcze konkretnego warto popatrzeć przy wyborze auta dla rodziny? Wymienione powyżej punkty są chyba najbardziej podstawowymi, które warto mieć na uwadze i na ich podstawie wyszukać interesujące nas samochody. Pozostałe rzeczy, takie jak kolor czy silnik, to już kwestia w pełni indywidualna. A poza tym chyba wszyscy producenci samochodów mają wersje kombi swoich podstawowych modeli. Ale dlaczego w ogóle tak upieram się właśnie przy kombi, skoro vany też mają wielki bagażnik z równie wielką (przeważnie) klapą bagażnika i ogromną (często większą, niż w przypadku kombi) przestrzenią pasażerską? Tutaj różnicą jest po prostu cena: auto typu kombi z tego samego rocznika, co van będzie tańsze, a co za tym idzie, bardziej atrakcyjne przy zakupie. I to jest tak naprawdę podstawowy argument. I między innymi z tego powodu ja sam wraz z rodziną całkiem niedawno przesiadłem się właśnie z francuskiego vana na czeskie kombi. Tata Szymona - Data modyfikacji: 30 stycznia 2019 We wrześniu 2015 pisałem o tym jak wyobrażam sobie rodzinny samochód. Wtedy pisałem, żeby zabić złość po pierwszej awarii silnika w Verso. Jeszcze przed tą awarią wydawało mi się, że kupno używanego samochodu za 20 000 zł to świetne rozwiązanie. W sumie myślałem, że to jedyne rozwiązanie. Na pewno odpowiedzialność za rodzinę podpowiadała mi te dwa lata temu, że nie można wymyślić nic lepszego od „kupna w miarę taniego używanego, niepsującego się samochodu„. Słyszałem wiele głosów, które szeptały „D4D, Toyota, to silnik, który przejedzie pół miliona kilometrów„. I nie zastanawiałem się wtedy nawet nad tym, że takie rzeczy są fizycznie niemożliwe. Że silniki się psują, a samochody zużywają. Pomyślałem, że skoro się nie psują, to jak kupię używkę to będę miał to szczęście, że nikt mnie nie oszukał. Niestety to nieprawda. Samochód jest na tyle wartościową rzeczą, że ludzie często wolą opchnąć problem komuś innemu, niż pożegnać wysłużonego czterokołowego przyjaciela. Niektórzy powinni spotkać się ze swoimi samochodami ostatni raz na złomowisku, a nie w ogłoszeniach na Allegro. Nowe możliwości W tym roku druga awaria silnika w tym samym niepsującym się modelu, spowodowała, że zainteresowałem się ofertą salonów. Co może być lepszego od nowego samochodu? Szczerze? Nie wiem, chociaż zakładam, że mając nowy samochód z wykupionymi odpowiednimi usługami serwisowymi – nie będę się martwił czy coś w samochodzie padnie. Z taką myślą zaczęliśmy wspólnie ten temat penetrować. Jak zacząłem sobie liczyć ile zapłaciliśmy za 10 letni samochód oraz ile kosztowały jego naprawy w ciągu roku to… nie mogłem się powstrzymać, żeby nie sprawdzić nowych ofert. Odpuściłem sobie Mercedesy, BMW itp. No niestety to nie półka na dzisiaj. Szukanie ustawiliśmy na ekonomiczne samochody z małymi pakietami wyposażenia. Wersja budżetowa, żeby przetrwać bezpiecznie jeden rok. Boimy się wchodzić w używkę, żeby nie śmigać po warsztatach częściej niż na wycieczki. Jaki mamy problem? Ano właśnie. Im większa rodzina, tym większy problem i więcej pieniędzy trzeba wyjąć z portfela. Żeby jeździć wygodnie w wersji 2+2, trzeba mieć coś więcej niż Fabię. To znaczy, nie mówię, że się nie da. Kiedyś dało się jechać Maluchem nad morze. Mówię jednak o jakimś podstawowym komforcie. Dzieci z przestrzenią, bagaże w bagażniku. Niestraszne spontaniczne 400 km podróży. Żeby nie było, przejechaliśmy raz 400 km podróż Fabią. Ale nie mieliśmy wtedy żadnych bagaży. U nas problem robi się w innym momencie. Lubimy wyjeżdżać poza miasto. Ale tak bez planu. Wtedy poza komfortem dzieci, ważny jest duży bagażnik. Po co? Na psa. Baron w najmniejszej wersji, musi zmieścić się do bagażnika i dojechać bezpiecznie do psiego hotelu. W większej wersji, powinien jechać z nami. Verso dawało radę. Może trzeba być ograniczyć mocno bagaże, ale dało się ruszyć w podróż całą rodziną. I pomimo tego, że wytypowałem modele spełniające warunki przestrzennego, to nadal mam problem. Kto szukał samochodu ten wie, że podział jest mniej więcej taki: maleńkie samochody dla dziewczyn kompaktowe samochody dla dziewczyn, ale chłopaki nie wstydzą się nimi jeździć samochody – dla wszystkich kombi karawany – dla rodzin i wędkarzy vany – suvy – dla matek z dziećmi i nudnych ojców sportowe – takie które masz jak już pozbędziesz się fotelików dziecięcych nieosiągalne – typu Bugatti – dlaczego? Bo masz dzieci i wolisz vana 😉 Im dalsza pozycja na liście, tym droższy samochód. O ile pomijamy samochody dla dziewczyn, to pozycja numer 3 umożliwia już poruszanie się z rodziną. Natomiast komfort jest gdzieś przy kombi karawany, a suvy vany. Na samochód dla dziewczyn może pozwolić sobie ktoś kto pobiera sobie jedno 500+. Na vana trzeba mieć tych dzieci z czwórkę. Chociaż nie polecam 500+ jako sposobu finansowania nowej fury. Trochę to niemoralne 😉 Ale tak na poważnie. Normalnego sedana bez udziwnień można mieć już za kilkaset złotych miesięcznie. Takie cuda da się zrobić, bo producenci samochodów coraz częściej pokazują nową możliwość finansowania. Choć chciałbym celować w dużego vana, to na ten moment w najlepszym wypadku powinno skończyć się na kombi. Z jednej strony ma niższą cenę od suva, z drugiej jest juz wystarczająco ok, żeby zmieścić dzieci i zwierzęta. Wypożyczenie, najem – jakoś tak. Taniej. Ano właśnie. Sam nie wiem jak to poprawnie nazywać. Ale sprawa wygląda tak, że salon samochodowy daje Ci ofertę na samochód. W dniu kiedy podpisujecie papiery, wynajmujesz samochód od salonu. To co musisz zapłacić miesięcznie, wrzucasz w koszty firmowe. W cenie masz już pełne ubezpieczenie, serwis, wymianę opon, assistance, samochody zastępcze. Czyli problem zdjęty z głowy. Po roku można samochód bezkarnie porzucić, albo przedłużyć umowę. Sprawa wygląda podobnie jak przy leasingu, ale ma trochę niższe raty miesięczne. Wygląda to całkiem sensownie. W tym tygodniu mamy dostać pierwsze oferty z salonów. Zobaczymy co rynek oferuje. Podsumujemy oferty, zapytamy jeszcze o Twoje doświadczenia. Szukamy samochodu, który będzie na ten rok nowym członkiem rodziny, więc pomimo ograniczonego budżetu będziemy szukać do końca. Dzieci nadają każdemu samochodowi swoje nazwy. Mieliśmy już: Chmurka, Żabka, Robot i ŁotŁot. Poza tymi słodszymi historiami dzieci… ja po prostu muszę znaleźć narzędzie pracy. ASAP. W kontakcie. Następnym razem wrzucę samochody, które zostały na naszej shortliście. Powiedzcie jaki samochód się nada dla rodziny 2+2+2 ? Czy brał ktoś z Was ostatnio leasing na samochód? Który producent ma na stanie jakieś wyprzedaże z 2017 roku, kombi albo… Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! janek1815 19 Feb 2017 19:02 1953 #1 19 Feb 2017 19:02 janek1815 janek1815 Level 38 #1 19 Feb 2017 19:02 Właśnie zastanawiam się czy nie zmienić sobie samochodu na coś nowszego. W tym momencie mam na placu dwa diesle Mondeo mk3 kombi i Laguna 3 sedan. Oczywiście szukam nowego auta za Mondeo. O ile nim mi się jeździ bardzo dobrze to już w Lagunie się tak dobrze nie czuje. Auta służą do jazdy wokół komina choć zdarzają się również trasy po 600km. Do tej pory oglądałem tylko Mondeo mk4 raczej uderzam w silniki benzynowe tym razem myśląc również o LPG. Poczytałem trochę na temat montażu gazu w Mondeo i chyba to nie najlepszy wybór. Oczywiście diesel też mógłby być tyle że jakiś mało awaryjny Coś może mi doradzicie fajnego. #2 19 Feb 2017 19:39 mychaj mychaj Level 33 #2 19 Feb 2017 19:39 2+2? Ja mam Opla Zafire -dla mnie rewelka , miejsca kupa , dzieci maja luz, części tanie, też użytkowana do 10 tys. rocznie, a jak trzeba to i 7 osób wsadzę i nie muszę latać z siedzeniami. #3 19 Feb 2017 19:56 Kantylena Kantylena Level 20 #3 19 Feb 2017 19:56 Nie wiem czy te auta będą typowe 2+2 ale w tym budżecie warto spojrzeć na Audi A4 1,8T Citroen C5 III 2,0 Honda Accord VII Jak jeżdżenie wokół komina to zapomnij o dieslu, wyjdzie drogo i awaryjnie, nie ma to sensu. #4 19 Feb 2017 20:25 janek1815 janek1815 Level 38 #4 19 Feb 2017 20:25 Z tym kominem to tak do końca nie jest . Jak pisałem mam dwa diesle i nie narzekam. Fakt Laguna silnik 150KM fabrycznie nie miała dpf. Audi odpada jeśli miałbym kupować to A6 ale to nie ten budżet. Citroen całkiem ciekawy. Zafira odpada. Żona ma głos większościowy. #5 19 Feb 2017 20:29 pp_pablo pp_pablo Level 25 #5 19 Feb 2017 20:29 janek1815 wrote: Do tej pory oglądałem tylko Mondeo mk4 raczej uderzam w silniki benzynowe tym razem myśląc również o LPG. Poczytałem trochę na temat montażu gazu w Mondeo i chyba to nie najlepszy wybór. Oczywiście diesel też mógłby być tyle że jakiś mało awaryjny Coś może mi doradzicie fajnego. Mam od nowości (2009r.) mondeo MK4 2,0 diesel, 140KM. Przebieg obecnie 220000km, tylko eksploatacyjne rzeczy robiłem. Z grubszych wymian to dwumas przy 160, a rozrząd plus zawieszenie kpl. przy 200. Polecam z czystym sumieniem, chociaż teraz chyba wziąłbym S-maxa. #6 19 Feb 2017 20:42 mychaj mychaj Level 33 #6 19 Feb 2017 20:42 Quote: Żona ma głos większościowy. He, he to jak u mnie - z tym że akurat żonie pod pasowała , to ja byłem bardziej sceptyczny co do zafiry. #7 20 Feb 2017 00:29 andrzej lukaszewicz andrzej lukaszewicz Level 40 #7 20 Feb 2017 00:29 janek1815 wrote: Citroen całkiem ciekawy. Zafira odpada. Żona ma głos większościowy. Niestety, ale tylko silnik 2,0 140KM nadaje się do gazu i do tej "budy", ale szału nie będzie. Silnik udany i dobrze znoszący gaz, tylko mogli sie postarać o te kilka KM więcej, ale to starsza jednostka. Pozostałe w benzynie sie nie nadają. Przymierzałem sie kiedyś do S-maxa z silnikiem mazdy 2,3 160KM, ale tez szału nie było zwłaszcza z wyciszeniem i w końcu stanęło na 4,0... Tak poważnie, to w 10-letnich autach juz prawie nie ma co wybierac z opcja pod gaz ( downsising, albo bezpośredni wtrysk) Wbrew pozorom rozważyłbym ( za rozsądne pieniądze) ostatnie roczniki laguny II z silnikiem 2,0T lub 2,0 135KM. 10-letni diesel to spora loteria, chyba, że coś z pewnych rąk, ale zaraz i tak może się posypać coś grubego i masz na pieńku z sąsiadem, czy z kimś z rodziny . Ja się trzymam gazu od 23 lat i nie narzekam. Tylko pojemności 2,0 wzwyż i nie ma problemów, komfort jazdy, koszty często niższe niz małe diesle. #8 20 Feb 2017 13:50 andrzej20001 andrzej20001 Level 43 #8 20 Feb 2017 13:50 Popatrz za F-RV mam i chwalę #9 20 Feb 2017 20:29 andrzej lukaszewicz andrzej lukaszewicz Level 40 #9 20 Feb 2017 20:29 Wspomniany accord VII tez dobre auto. Tylko w kombi wygląda jak karawan. #10 20 Feb 2017 20:53 janek1815 janek1815 Level 38 #10 20 Feb 2017 20:53 Oglądałem właśnie kombi i to nie przejdzie. Ani mi ani małżonce się nie podoba. Przyglądam się jeszcze mazda 6. Po woli mam mętlik ale na szczęście nic mnie nie goni z zakupem. Będzie potrzebny rekonesans po komisach aby zobaczyć z bliska jak te auta wyglądają #11 20 Feb 2017 21:44 andrzej lukaszewicz andrzej lukaszewicz Level 40 #11 20 Feb 2017 21:44 Croma 1,8 140KM i 2,2 147KM. Silniki ( opel/GM) niepozbawione wad, ale po prewencyjnym przeglądzie auto nie powinno sprawiać większych kłopotów. Bardzo miło wykończone, trochę dziwna lini nawozia, niedoceniany wóz jeden z lepszych z tamtych lat. Siniki diesla JTD JTDM bardzo trwałe ( nie dotyczy pozostałego osprzętu- jak w każdym używanym dieslu).

auto dla rodziny 2 2